OPERA NOVA w Bydgoszczy

Spektakle
Rusałka
Opera
Rusałka
Baśń liryczna w trzech aktach
Kompozytor: Antonin Dvořák
Autor libretta: Jaroslav Kvapil
Data premiery: 2012-04-28
Czas trwania: 2 h 40 min., w tym dwie przerwy
Wykonawcy: CHÓR, BALET , ORKIESTRA OPERY NOVA
 
Realizatorzy:
Reżyseria: Kristina Wuss (Niemcy)
Kierownictwo muzyczne: Maciej Figas
Scenografia i kostiumy: Mariusz Napierała
Choreografia: Iwona Runowska,
Współpraca muzyczna: Jerzy Wołosiuk
Przygotowanie Chóru: Henryk Wierzchoń
Projekcje multimedialne: Krystian Drywa
Reżyseria świateł: Maciej Igielski
Asystent reżysera: Edward Stasiński
Asystent choreografa Olga Karpowicz

:
projekt plakatu: Mariusz Napierała
Obsada:
Nadchodzące terminy:
17 lutego 2018 (sobota), godz. 19:00

Sprzedaż od: 14 listopada 2017
Ježibaba: Darina Gapicz
Obca Księżniczka: Jolanta Wagner
Leśniczy: Szymon Rona
Leśna Nimfa II: Mariola Winkler-Kołtyś, -
Leśna Nimfa III: Dorota Sobczak, Lidia Golińska
Dyrygent: Maciej Figas
18 lutego 2018 (niedziela), godz. 18:00

Sprzedaż od: 14 listopada 2017
Rusałka: Anna Wierzbicka
Obca Księżniczka: Katarzyna Nowak-Stańczyk
Leśniczy: Szymon Rona
Leśna Nimfa II: Mariola Winkler-Kołtyś, -
Leśna Nimfa III: Anna Baran, Lidia Golińska
Dyrygent: Maciej Figas
20 lutego 2018 (wtorek), godz. 19:00

Sprzedaż od: 14 listopada 2017
Ježibaba: Darina Gapicz
Obca Księżniczka: Jolanta Wagner
Leśniczy: Szymon Rona
Leśna Nimfa II: Mariola Winkler-Kołtyś, -
Leśna Nimfa III: Dorota Sobczak, Lidia Golińska
Dyrygent: Maciej Figas
Opis:
Najdoskonalsze romantyczne dzieło operowe czeskiego kompozytora , baśń muzyczna sięgająca po bogaty język harmoniczny, aby ukazać wieczność i przemijalność, nieśmiertelność i nietrwałość, zmysłowość i intymność.

Liryczna opowieść o Rusałce w Operze Nova przenosi widzów… do XIX– wiecznej Bydgoszczy, gdzie wśród rozpoznawalnych elementów architektonicznych miasta toczy się tragiczna historia uczucia łączącego mieszkańców dwóch światów: wodnego i ziemskiego.W najbliższym otoczeniu przepływającej przez Bydgoszcz rzeki Brdy - przy starych śluzach, na słynnym moście w sercu miasta , Rusałka wiedzie subtelny dialog z dalekim księżycem. W pobliżu wody i zamieszkujących ją Wodnika i nimf , na nadbrzeżu żyją leśne driady, zaś na moście spaceruje- nieświadomy ich obecności - tłum strojnie odzianych mieszczan. Realizatorom udało się zachować wyrazistość postaci, urok fantastycznej ballady, przy odwoływaniu się do malarstwa prerafaelitów i kreowaniu nastroju letniej nocy – mgieł unoszących się nad wodą, wszechobecnego księżyca - cichego świadka miłości niemożliwej. To właśnie zawieszony nad mostem miesiąc jest adresatem najpiękniejszej bodaj arii w całej literaturze operowej słowiańskich kompozytorów. Wspaniały teatr w operze z użyciem wielkich scenicznych „rekwizytów” w skali 1:1: repliki przęsła XIX-wiecznego mostu , starego wagonu tramwajowego, fontanny...

Reżyser, Kristina Wuss, sięgnęła po bogatą symbolikę, aby oddać to, co wieczne i to, co ulotne....

Libretto Jaroslava Kvapila czerpie z kilku opowieści o syrenach, rusałkach, ze starofrancuskiego podania o Meluzynie zakochanej w rycerzu i z baśni J.Ch.Andersena "Mała syrenka". Subtelna, pięknie zinstrumentalizowana muzyka Dvořáka czyni z "Rusałki" jedną z najpopularniejszych czeskich oper.
Recenzje:
2 marca 2017
Porównanie DVD wydanej przez Operę Nova z kinową transmisją "Rusałki" z MET.
2 maja 2012
"(...)Reżyserka bydgoskiego przedstawienia, Kristina Wuss świetnie zdawała sobie sprawę z tego, że to piękna opera, ale opowiadająca dość oklepaną historię. Umieszczając akcję w grodzie nad Brdą i mocno podkreślając to w scenografii uniknęła sztampy. Rusałka i Książe spotykają się pod Mostem Gdańskim w Bydgoszczy. Most, który przesuwał się na scenie, rozdzielał na części, a nawet jechał w górę dał twórcom możliwość swobodnego kształtowania przestrzeni. Bez problemu można było odczytać jego symbolikę: wyraźnie oddzielał wodny świat Rusałki i ziemski Księcia.

(...)Nie udałoby się, gdyby nie pomoc orkiestry, która pod batutą Macieja Figasa zagrała świetnie. Przede wszystkim nie forsowała brzemienia - głośne tutti pojawiało się tylko tam, gdzie trzeba, a dominowało raczej dynamiczne piano. Muzycy skupili się na odmalowaniu nastrojów, grze bardzo kolorystycznej, co dobrze korespondowało z tym, co akurat działo się na scenie.»
2 maja 2012
Wspaniale za to kończy orkiestra bydgoskiej "Rusałki" pod kierunkiem Macieja Figasa. Cudowna muzyka Dvoraka także chwilami odwracała moja uwagę od sceny. Sprawdził się również duet, dobrze znany melomanom z "Cyganerii" - Magdalena Polkowska i Tadeusz Szlenkier. Rusałka, choć na początku zbyt nieśmiała, niewyraźna, z czasem zarażała dramatycznymi emocjami i porażała swoim piano. Książę też pozwolił, wokalnie, poczuć ogrom swojej klęski. Radziłabym jednak tej parze wykrzesać z siebie jeszcze więcej ognia. Najciekawsza aktorsko była Jerzibaba.
"Więcej ognia w wodzie!" Katarzyna Bogucka Express Bydgoski nr 101 30-04-2012
30 kwietnia 2012
Bydgoski zespół przywraca polskim scenom jedną z najpiękniejszych oper schyłku XIX wieku, prezentując ją na wysokim poziomie muzycznym.

Z „Rusałki" wydobyto to, co zamyślił sobie kompozytor. Orkiestra pod dyrekcją Macieja Figasa gra tak, by pokazać ciekawą instrumentację utworu, piękne, acz niebanalne melodie, a także fakt, iż Dvořak doskonale orientował się w prądach epoki i potrafił twórczo wykorzystać idee Wagnera.

Tym przedstawieniem Opera Nova składa też hołd swemu miastu. Pierwszy obraz jest urzekający: na scenie wyłania się z nocnej mgły pieczołowicie odtworzony przez scenografa Mariusza Napierałę jeden z bydgoskich mostów. Przechadzają się po nim mieszkańcy, w dole, w rzece, żyją nimfy. Tak zaczyna się opowieść o rusałce, która zapragnęła ludzkiej miłości, i o księciu zakochanym w nieziemskiej istocie.

„Rusałka" jest baśnią, ale też historią o konflikcie dwóch światów, o marzeniach, za które warto umrzeć. Reżyserka Kristina Wuss – wzorem swoich niemieckich kolegów – postanowiła dodać Dvořakowi intelektualnej głębi. Z każdą sceną mnożyła więc rekwizyty lub postaci i w końcu pozbawiła spektakl estetycznej klarowności, a czasami nawet sensu.

Na szczęście nie udało się jej całkowicie wytłumić emocji, nie pozwolili na to wykonawcy. Bydgoski spektakl zrealizowany własnymi siłami ma wysoki poziom. Dobrze wypadli Anetta Szczecik-Wakarecy (Jerzibaba) i Jacek Greszta (Wodnik). Młodej Magdalenie Polkowskiej brakuje jeszcze ekspresji, ale w momentach lirycznych jako Rusałka była autentycznie wzruszająca.

Najdojrzalszą kreację stworzył Tadeusz Szlenkier, jego głos ładnie dojrzewa, więc w partii Księcia mógł zaprezentować wszystkie jego walory. Oby teatry nie zaczęły go teraz nadmiernie eksploatować, bo tej klasy tenorów bardzo w Polsce brakuje.
30 kwietnia 2012
Od pierwszej sceny publiczność urzeka nie tylko muzyka czeskiego kompozytora, ale i piękno samego scenicznego obrazu, w którym autorzy od razu bardzo silnie znaczą kontrast świata ludzkiego (postaci poruszają się na moście niczym marionetki) z tym, który poprzez związek z naturą i żywiołem wody eksponują Wodnik (Jacek Greszta) i nimfy żyjące w rzece. Kristine Wuss odarła sceniczne bycie bohaterów z naturalistycznego grania, z operowego banału i sztuczności; bardziej zależy jej na budowaniu konfliktów i przebiegu wydarzeń poprzez metaforykę, symbol, wizualne skojarzenie i wielowymiarowość używanych elementów scenicznych i rekwizytów (tramwaj staje się akwarium, skakanka zyskuje magiczną moc, symboliczne znaczenie ma nawet odwrócony do góry nogami stół, który jako swe brzemię ciągnie Książę, muszla zaś staje się miejscem cielesnych uciech na zamku Księcia). Największe wrażenie robą sceny jakby zamierające w swojej statyczności, niekiedy nawet hieratyczne w swej estetyce, które konstruują sensy przedstawienia, jednocześnie nie tłumiąc siły emocji jaka drzemie w bohaterach dramatu. Nie mniej efektownie interpretacyjne tropy niemieckiej reżyserki, nie pozbawione intelektualnej głębi i dojrzałości, wyraża kompozycja ruchu scenicznego, bardzo silnie nawiązująca do poetyki konfrontującej to, co prawdziwe, szczere i naturalne, z tym, co zdeterminowane konwenansem, konwencją, udawaniem i wewnętrzną pustką.

Znakomicie odnalazł się w bydgoskim spektaklu cały zespół Opery Nova. Już w I akcie pięknem brzmienia imponują Leśne Boginki w interpretacji Krystyny Nowak, Marty Ustyniak, Ewy Banasiak, Marioli Winkler, Doroty Sobczaki i Lidii Golińskiej. Najlepiej dysponowanym śpiewakiem podczas premiery był bez wątpienia Tadeusz Szlenkier, który zachwyca siłą dźwięku, ekspresją i szlachetną barwą swojego wciąż dojrzewającego głosu. W partiach lirycznych tytułowej bohaterki doskonale sprawdza się Magdalena Polkowska. Sugestywnie postać Obcej Księżniczki rysuje Katarzyna Nowak-Stańczyk. Zastrzeżenia budzi tylko głos Anetty Szczecik-Wakarecy (Jerzibaba), rozwibrowany ponad miarę i mało przyjemny dla ucha.

Brawa dla Kristine Wuss za interpretacyjną dociekliwość, dojrzałość spojrzenia nie pozbawiającą dzieła Dvořaka klarowności i siły oddziaływania, prowadzącej do muzycznego, estetycznego i czysto ludzkiego wzruszenia.
Rusałka
Galeria:
Video:


Do góry


Stopka

Opera Nova jest finansowana ze środków Samorządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Program "Modernizacja Opery Nova w Bydgoszczy"
Flagi unijne
Zamknij