KOMBINAT Wojciech Kościelniak

KOMBINAT Wojciech Kościelniak

„Kombinat”:
Opowieść muzyczna z piosenkami Grzegorza Ciechowskiego
Słowa i muzyka:
Grzegorz Ciechowski
Współautorstwo wybranych utworów:
Paweł Kuczyński, Zbigniew Krzywański
Premiera:
19 czerwca 2021 r.
Spektakl w ramach XXX BFO:
23 IV 2024 r., godz. 19
Czas trwania:
180 minut, w tym jedna przerwa. Spektakl od 16. roku życia.

Realizatorzy

Reżyseria i scenariusz:
Wojciech Kościelniak
Choreografia:
Ewelina Adamska-Porczyk
Kierownik muzyczny:
Bartłomiej Gasiul
Kierownik wokalny:
Katarzyna Rościńska
Scenografia:
Damian Styrna
Reżyseria światła:
Tadeusz Trylski
Kostiumy:
Anna Chadaj
Projekcje:
Eliasz Styrna
Reżyseria dźwięku:
Artur Jóźwik
Asystent reżysera, inspicjent:
Seweryn Wieczorek
Asystenci choreografa:
Mateusz Adamczyk, Bartosz Dopytalski
Asystent kierownika muzycznego:
Piotr Trojanowski
Wykonawca:
Teatr Muzyczny w Poznaniu

Obsada

Jan:
Jakub Brucheiser
Suku:
Joanna Rybka-Sołtysiak
Agrawa:
Anna Lasota
Pies 1:
Mateusz Feliński
Pies 2:
Maciej Zaruski
Stalówa:
Lucyna Winkel
Staruszek:
Wiesław Paprzycki
Staruszka:
Jolanta Wyrzykowska
Adelka:
Iga Klein
Ekspedientka:
Denis Jarczak-Kaczmarska
Lala:
Katarzyna Tapek
Metr:
Patryk Kośnicki
Sanna:
Magdalena Szcześniewska
Sonic:
Radosław Elis
Ja:
Jarosław Patycki
Dancer:
Bartosz Sołtysiak
Peter:
Maksymilian Pluto-Prądzyński
Mrówa:
Jakub Rajman
Dżenis:
Zofia Grażyńska
Martwa Fordanserka:
Aleksandra Piwowarek
Zbieg:
Mirosław Kin
Obywatle i Obywatelki:
Mateusz Adamczyk, Patryk Bartoszewicz, Šimon Bačík, Kacper Czyż, Paula Gorelich, Mikhail Mikhaliuk, Klaudia Piotrowska, Aleksandra Piwowarek, Weronika Sieczkarek
Band:
Grzegorz Tomkowski (keyboard), Piotr Pawlus (gitara), Andrzej Iwanowski (bas), Piotr Trojanowski (perkusja), Zuzanna Czachor (flet)
Dyryguje:
Grzegorz Tomkowski
Inspicjent:
Tomasz Manowski

Opis

Teatr Muzyczny w Poznaniu - 23 IV 2024 r. - podczas XXX BFO zaprezentuje musical Wojciecha Kościelniaka „Kombinat”, okrzyknięty przez recenzentów jednym z najlepszych w kraju spektakli muzycznych ostatnich dekad. To pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów piosenek Grzegorza Ciechowskiego i zespołu Republika.

 

KOMBINAT w reż. Wojciecha Kościelniaka podczas XXX BFO zaprezentuje Teatr Muzyczny w Poznaniu   Fot. Piotr Pasieczny Fotobueno


Przyjdź. Ta opowieść jest o nas wszystkich. Tych z przeszłości, z przyszłości i z chwili obecnej. To historia o walce jednostki z systemem, o wadze jej głosu i poszukiwaniu prawdy – czymkolwiek by nie była… To komentarz rzeczywistości, przestroga i szansa.

Możesz tę przestrogę zignorować. Nic się wtedy nie zmieni. Posady znanego Ci świata ani drgną. Będziesz nadal istniał. Krok za krokiem, dzień za dniem. Ty, a nad Tobą oni. Cicho, spokojnie, bezpiecznie. Znasz ten stan ducha, umysłu, ciała. Niby Twój, ale jakby… poza Tobą? Cisza dziwnie wygłusza, spokój obezwładnia, a bezpieczeństwo pozbawia sprawczości. Przyparty do muru uznasz, że gdzieś w głębi, zawsze wydawało Ci się to obce, ale tak naprawdę nigdy się nad tym nie zastanawiałeś, no bo dlaczego miałbyś? Skoro zawsze tak było, to znaczy, że tak jest dobrze. Tak musi być.

A co jeśli może być inaczej? Zatrzymaj się. Poczuj tę przestrogę, jej ciężar, chłód… Zastanów się. Wiesz, kim jesteś? Kim są oni? Wiesz, kto pozwolił im dojść do władzy? Kogo oni reprezentują i dlaczego decydują o Twoim życiu? Czy ono tak naprawdę jest Twoje? Czy Ty jesteś swój?

Fot. Dawid Stube


KOMBINAT pokazuje przyszłość. Futurystyczną, surrealistyczną i pełną metafor. Powstał z inspiracji tekstami Kafki, Orwella i Huxleya, a za punkt wyjścia przyjął muzykę i teksty Obywatela GC i Republiki.

- To spektakl, jakiego u nas jeszcze nie było. To historia, która dzieje się każdego dnia. Przyjdź. Przyjdźcie. Ta opowieść jest o nas wszystkich… - zapowiada Teatr Muzyczny w Poznaniu.

KOMBINAT w reż. Wojciecha Kościelniaka podczas XXX BFO zaprezentuje Teatr Muzyczny w Poznaniu   Fot. Piotr Pasieczny Fotobueno


„Kombinat” na Bydgoskim Festiwalu Operowym - propozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów zespołu Republika - prócz muzyki, ten spektakl ma także wciągającą fabułę.

Recenzenci teatralni nie mają wątpliwości:

  • Dzięki „Kombinatowi” można docenić siłę poznańskiego zespołu, dotychczas będącego w cieniu gdańskiej sceny o tej samej nazwie oraz wrocławskiego Capitolu. Śpiewają znakomicie, grają na siebie nawzajem, nie dbają o gwiazdorskie solówki. Do tego mają do wykonania fenomenalną, choć karkołomnie trudną choreografię - Jacek Wakar, www.dziennikteatralny.pl
  • Ten spektakl trzeba zobaczyć, najlepiej kilka razy. Po premierze nie mogłam uwierzyć, co reżyser spektaklu Wojciech Kościelniak zrobił z zespołem Teatru Muzycznego. Jakaś zupełnie nowa jakość wkradła się do obsady. Gra aktorska, kolejne piosenki Republiki - wszystko złożyło się na całość dopracowaną w najmniejszych szczegółach, porywającą wielością znaczeń i absolutnie wciągającą fabularnie - Aleksandra Kujawiak, kulturapoznan.pl
  • Nie trzeba być fanem Grzegorza Ciechowskiego i Republiki, by dać się zahipnotyzować najnowszej premierze Teatru Muzycznego w Poznaniu. „Kombinat”, czyli autorski musical Wojciecha Kościelniaka to rarytas i najlepsze przedstawienie muzyczne w historii Poznania. Koronkowa robota twórców od razu pozwala też awansować ten spektakl na podium najlepszych musicali prezentowanych w Polsce od przynajmniej dwóch dekad - Jakub Panek, Wirtualna Polska

Fot. Dawid Stube

nasza Rozmowa z reżyserem musicalu „kombinat”

- Ten spektakl jest szczególnie drogi mojemu sercu, zrealizowany ze wspaniałym zespołem Teatru Muzycznego w Poznaniu - mówi reżyser Wojciech Kościelniak,  z którym rozmawiamy o Grzegorzu Ciechowskim oraz muzyczno-literackim świecie „Kombinatu”, w jaki zanurzymy się już 23 kwietnia podczas XXX Bydgoskiego Festiwalu Operowego w Operze Nova.
 

Pamięta Pan pierwsze wrażenie, jakie zrobił Grzegorz Ciechowski, gdy poznaliście się Panowie na kilka miesięcy przed jego nagłą śmiercią?

Zrobił na mnie wielkie wrażenie, dlatego że nosił w sobie cechy antycelebryty. Cichy, skromnie ubrany intelektualista, który mówił niedużo, ale kiedy coś powiedział, miało to niezwykły sens i było niezwykle celne. Wzbudzał we mnie ogromny szacunek. Czułem wielką pokorę, że mogę spotkać się z kimś takim.

 

Pan wówczas pracował nad swoim pierwszym scenicznym „Kombinatem”. Dlaczego akurat twórczość Ciechowskiego zainspirowała Pana do stworzenia spektaklu - wtedy, w 2002 roku, i tego najnowszego z 2021 roku? 

To właśnie podczas naszego pierwszego spotkania Grzegorz Ciechowski zadał pytanie: „Dlaczego chcecie zrobić spektakl z moimi piosenkami, po co?”. Przyznam szczerze, że jako początkujący wtedy reżyser nie miałem świadomości, że są to pytania klucze, na które reżyser musi umieć odpowiedzieć. Ja działałem bardziej intuicyjnie. Pomyślałem więc, że jedyne co mogę w tej sytuacji, to po prostu być szczerym. Powiedziałem, że zespół Republika i Grzegorz Ciechowski to idole mojej młodości, a On stwierdził: „Super”. I tyle! Dzisiaj myślę, że była to najfajniejsza odpowiedź, bo jeśli coś nas głęboko porusza, to znaczy, że warto to robić. Zwykle później dowiadujemy się, dlaczego.

 

Czy już przy pierwszej pracy nad „Kombinatem” - podczas Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu - kiełkowała w Panu ta myśl, żeby z kultowych piosenek Republiki i Obywatela G.C. utkać większą opowieść muzyczną z przekazem, który otwiera oczy na rzeczywistość, obnaża nasze życie w systemie... 

Na początku na pewno nie. Sam fakt przygotowania spektaklu złożonego z piosenek Grzegorza Cichowskiego był tak wielkim wyzwaniem, że w ogóle nikt - ze mną na czele - nie myślał o tym. Natomiast oddźwięk, jaki miał ten spektakl, był niezwykły. Wszyscy byli poruszeni tragiczną wiadomością o śmierci Grzegorza, ale jednocześnie chcieliśmy oddać Jemu wielki hołd. Ten koncert miał wspaniały odbiór i wśród krytyki, i wśród publiczności. Zapis telewizyjny do dziś robi wrażenie, przynajmniej ja tak uważam. To wtedy, po premierze, zrodziła się taka myśl, że te utwory to przecież cały świat. Oczywiście, przygotowując spektakl w 2002 roku, wiedzieliśmy, że Grzegorz Ciechowski w swoich piosenkach wytworzył świat Orwellowsko-Kafkowski i tak zbudowaliśmy ten pierwszy „Kombinat”. Jednak żeby stworzyć z tego musical, wtedy o tym nie myśleliśmy, chociażby dlatego, że nie umieliśmy jeszcze wtedy tego robić. Rzuciłem się z motyką na słońce wiele lat później, mając już za sobą kilkanaście scenariuszy teatralnych, trochę już wiedziałem, na czym polega budowanie narracji musicalowej. Byłem też ośmielony próbami ożywienia legendarnych grup takich jak Queen - w Berlinie miałem możliwość zobaczyć musical „We Will Rock You”. Pomyślałem: jeśli nie spróbuję, to nie będę wiedział, czy umiem albo nie umiem zrobić musicalu z piosenkami Ciechowskiego. Przemek Kieliszewski (dyrektor Teatru Muzycznego w Poznaniu - przyp. red.) był na tyle wspaniałomyślny, że zgodził się na taką próbę. A że lubię literaturę Franza Kafki, George'a Orwella, Aldousa Huxleya wiedziałem, jaki świat to ze sobą niesie i jak próbować budować fabułę, która scali piosenki Republiki i Obywatela G.C. To była duża praca z kilkudziesięcioma wersjami scenariuszy, żeby koniec końców wszystko było spójne, ciekawe i zanurzone w tym świecie. Tworzenie musicalu „Kombinat” to była wielka przygoda literacka ze wspaniałym zespołem Teatru Muzycznego w Poznaniu, zakończona sukcesem, który noszę bardzo głęboko w sercu. 

 

Jako reżyser musicalowy gościł Pan już wielokrotnie na Bydgoskim Festiwalu Operowym, który choć z nazwy „operowy” był i jest otwarty na musical. Czy któryś z realizowanych i prezentowanych tu, na Festiwalu, tytułów z jakiegoś względu wspomina Pan szczególnie?

W pamięć zapadło mi pierwsze spotkanie z Bydgoskim Festiwalem Operowym w 2000 roku, gdy przyjechaliśmy z musicalem „Hair”, który w Teatrze Muzycznym w Gdyni był dużym przewrotem. Ówczesny dyrektor gdyńskiego teatru Marcin Korwin zgodził się na realizację wierną oryginałowi, czyli bardzo utopijną i jednocześnie nowoczesną teatralnie ze względu na przekaz, jaki zbudowaliśmy. Z tym spektaklem, który w Gdyni miał rzeszę fanów, byliśmy zapraszani do różnych miast i jego odbiór wbrew pozorom bywał różny. Kiedy przyjechaliśmy do Opery Nova, wyzwaniem dla nas była szalenie nobliwa - w dobrym tego słowa znaczeniu! - publiczność, karmiona przede wszystkim dziełami klasycznymi, dlatego my (Leszek Możdżer - kierownictwo muzyczne, Jarosław Staniek - choreografia, Grzegorz Policiński - scenografia, Elżbieta Dyakowska - kostiumy - przyp. red.) ze swoją młodzieńczą bezczelnością i świadomym bałaganem czuliśmy się trochę jak barbarzyńcy, którzy weszli do pałacu. Poczucie tego kontrastu było doświadczeniem, które nie tyle zaskoczyło, co bardzo nas zainteresowało. 

 

Muszę zatem zapytać: kiedy zrealizuje Pan spektakl dla Opery Nova? Wiem, że taka propozycja kiedyś padła. Zaproszenie nadal jest aktualne... Zdecydowałby się Pan stworzyć musical ze śpiewakami operowymi? Jedną z naszych premier w tym sezonie był spektakl muzyczny „Spiritus movens. Piosenki Jeremiego Przybory”.  

Z wielką przyjemnością pojawię się w Bydgoszczy, by przygotować spektakl dla Opery Nova, jeśli tylko takie zaproszenie będzie. Uwielbiam spotkania z nowymi zespołami. Zawsze jest tak, że reżyser przynosi coś swojego, ale i zespół wnosi coś od siebie. W tym zderzeniu jest ciekawie. Będzie mi zatem bardzo miło, jeśli dojdzie do twórczego spotkania i pracy z zespołem bydgoskiej opery.

 

Rozmawiała Justyna Tota, Opera Nova 

Najbliższe spektakle

Brak spektakli w najbliższej przyszłości


Śledź nasze social media

Recenzje

- Jan K., to obywatel kombinatu, którego widz będzie utożsamiał właściwie ze sobą, tzn. to jest każdy z nas. Takie było założenie reżysera– tłumaczy Jakub Brucheiser, Jan.

 

Wojciech Kościelniak, realizując musical, nawiązał do wizji futurystycznego i klaustrofobicznego świata znanego chociażby z książek Kafki czy Orwella. Ilustrujące ten ponury obraz rzeczywistości piosenki Grzegorza Ciechowskiego, brzmią nad wyraz aktualnie, choć powstały w zupełnie innej epoce.

W wersji musicalowej słuchali ich fani i przyjaciele zmarłego 23 lata temu artysty.

– To są utwory, które właściwie powstawały na moich oczach. Niektóre z nich czytałem, jako jeden z pierwszych odbiorców. To są niesamowite historie. To jest taka opowieść nie tylko o młodości, ale o takiej młodości w czasach niezwykle trudnych – mówi Zbigniew Ostrowski, przyjaciel Grzegorza Ciechowskiego.

„Kombinat” z muzyką Grzegorza Ciechowskiego i znakomitą choreografią Eweliny Adamskiej- Porczyk, jest ponadczasową opowieścią o zniewoleniu jednostki przez system w świecie, w którym każdy człowiek jest bacznie obserwowany. To wręcz sztandarowa realizacja Teatru Muzycznego w Poznaniu.

TVP3 Bydgoszcz, Urszula Guźlecka, Jan K. to również Ty? „Ponadczasowa opowieść o zniewoleniu jednostki” na scenie 30. BFO

– To jest ta sama muzyka, natomiast ubarwiona, otoczona historią dwójki bohaterów – Jana K. i Suku, miłości jego życia – mówi odtwórca głównej roli w musicalu „Kombinat”, Jakub Brucheiser. Zespół Teatru Muzycznego w Poznaniu zaprezentował spektakl z piosenkami Grzegorza Ciechowskiego i zespołu Republika w ramach 30. Bydgoskiego Festiwalu Operowego.

– To jest właściwie opowieść o każdym z nas przez piosenki Grzegorza Ciechowskiego – dodaje Brucheiser.

Musical rodził się w głowie Wojciecha Kościelniaka jeszcze, kiedy żył Grzegorz Ciechowski. Po 20 latach, w czerwcu 2021 roku, został premierowo wystawiony w Teatrze Muzycznym w Poznaniu.

Dla zespołu to było wielkie wyzwanie – mówi Brucheiser. – To jest bardzo trudny fizycznie spektakl. Pół roku przygotowywaliśmy się – oprócz takie psychologicznego dojścia do swoich postaci, zagłębiania się w relacje, to myślę, że każdy z nas poświęcił bardzo dużo czasu na to, żeby przygotować swoje ciało. Te trzy godziny, które spędzamy na scenie, to jest maraton, i obok też trudnej warstwy muzycznej – bo trzymamy się formy piosenek, które napisał Grzegorz Ciechowski – to intensywność spektaklu jest widoczna gołym okiem – podkreśla.

Polskie Radio PiK, Magda Jasińska, Musical oparty na piosenkach Ciechowskiego. „Kombinat” na Bydgoskim Festiwalu Operowym 

Poetyckie teksty oraz muzyka Grzegorza Ciechowskiego nabrały scenicznej wizualizacji w inteligentnych i dynamicznych układach choreograficznych Eweliny Adamczyk-Porczyk oraz w niezwykle charyzmatycznych głosach aktorów Teatru Muzycznego w Poznaniu. A ta sceniczna wizja inspirowana dodatkowo „Procesem" Franza Kafki, „Rokiem 1984" George'a Orwella, „Nowym wspaniałym światem" Aldousa Huxley'a i w głównej mierze „Lotem nad kukułczym gniazdem" Ken'a Kesey'a, w genialnym zamyśle artystycznym Wojciecha Kościelniaka, porwała widzów podczas wtorkowego wieczoru w Operze Nova w Bydgoszczy.
(...)

Warto tu dodać, że Wojciech Kościelniak swojemu scenariuszowi nadał kształt bardzo harmonijnego w odbiorze ciągu przyczynowo-zdarzeniowego, konstruującego jasną i przejrzystą fabułę tej muzycznej opowieści. Spośród nich warto wymienić epizod rozgrywający się w oparach kadzidła z Sanną w roli głównej. Magdalena Szcześniewska stworzyła w nim prawdziwą aktorsko-wokalną perełkę, dając wyraz swoim wysokim artystycznym umiejętnościom.
 
Filarem spektaklu są piosenki Grzegorza Ciechowskiego, korespondujące ze scenariuszem Wojciecha Kościelniaka. Ich interpretacja to popis sztuki operowania głosem oraz aktorską interpretacją przez każdego z wykonawców. Obecność na scenie, wprawdzie ukrytego poza scenicznym murem, Bandu, pod muzycznym kierownictwem Grzegorza Tomkowskiego zdecydowanie podniosła temperaturę przedstawienia. Grana na żywo, miała w sobie energię twórczą Grzegorza Ciechowskiego zmiksowaną z potencjałem wykonawczym muzyczki i muzyków zespołu, a rockowe brzmienie doskonale oddawało ducha jego piosenek. Warstwa akustyczna w przestrzeni scenicznej pełni w spektaklu wiodącą rolę, dopełnianą przez inne formy dźwiękowe, np. wycie syren, alarmy, tykanie zegara.

Dziennik Teatralny Kujawy, Ilona Słojewska, Kombinat to tkanka/Ja jestem komórką

Wojciech Kościelniak, polski guru od reżyserii spektakli muzycznych, z pomysłem przeniesienia na teatralną scenę twórczości Grzegorza Ciechowskiego mierzył się przez ponad 20 lat. Rozmowy na temat podjął jeszcze za życia lidera Republiki. Prowadził je m.in. z samym Ciechowskim. Pertraktacje przerwała niespodziewana śmierć artysty w 2001 roku. Rok później do piosenek Ciechowskiego powstała namiastka musicalu, w wykonaniu artystów Teatru Muzycznego „Capitol” we Wrocławiu.
Pełnoskalowy musical, pod tytułem „Kombinat”, miał premierę dopiero 19 lat później. Z udziałem artystów Teatru Muzycznego w Poznaniu powstało dzieło z jednej strony monumentalne (trwające prawie trzy godziny, z udziałem wielu wykonawców, przy wykorzystaniu efektownych kostiumów), z drugiej strony niezwykle energetyczne, witalne jak na przedstawienie, które chcielibyśmy nazwać monumentalnym.

(...)

To, że widz XXX Bydgoskiego Festiwalu Operowego podziwiać mógł spektakl wystawiany już od trzech lat, miało dobre strony. Obejrzeliśmy dzieło dopracowane i wyćwiczone w najdrobniejszych szczegółach, z wykonawcami świetnym zarówno głosowo, jak i ruchowo. Z wybijająca się rolą, nawiązującą do „Procesu” Kafki, Jana K. (gra go obdarzony pięknym i mocnym głosem Jakub Brucheiser).
 
Podziwu godne są także kostiumy. Ich twórczyni, Anna Chadaj, potrafiła tak zaprojektować uniformy strażników i więźniów Kombinatu, że szarzyzna materiału nie tylko nie męczy oka, ale i staje się estetyczną wartością samą w sobie. Tak jak estetyczną wartością samą w sobie są kostiumy lal na plaży („Śmierć w bikini”), spośród których najważniejsza jest urodziwa Śmierć, kojarząca się kolei z rolą Jessiki Lange w oscarowym musicalu „Cały ten zgiełk”.
Express Bydgoski, XXX Bydgoski Festiwal Operowy - Bunt w Kombinacie „Ciechowo” - recenzuje Jarosław Reszka

Jan K. i jego sytuacja już na początku spektaklu kojarzy się widzom z Józefem K. i absurdalnymi klimatami Kafki. I już wiadomo, że będzie bardzo ponuro, smutno i tragicznie. Zwłaszcza, że potem dojdą jeszcze ewidentne aluzje do „Roku 1984” Orwella czy „Lotu nad kukułczym gniazdem” Keseya,  rzeczywistość sceniczna może stać się jeszcze bardziej przytłaczająca, a szara plastyka pogłębi jeszcze i tak dołującą aurę rzeczywistości.
 
Ale tak się nie dzieje dzięki wybijającemu się na pierwszy plan artyzmowi tego niezwykłego przedstawienia.  Wspaniała muzyka  na żywo i to, co wykonują na scenie poznańscy artyści, sprawia, że widz emocjonalnie  wznosi się jednak ponad tę straszną rzeczywistość komunistyczno- totalitarnego świata,  w którym tworzył  Grzegorz Ciechowski.

Perfekcyjna choreografia Eweliny Adamskiej- Porczyk i ruch sceniczny, sposób poruszania się i wykonywanie wymyślonych przez tę wybitną  choreografkę układów baletowych, a wszystko powiązane z przesłaniem poezji Grzegorza Ciechowskiego i przekazem słowa wiążącego Wojciecha Kościelniaka łączącego poszczególne utwory sprawia, że zderzamy się z zupełnie nową, artystycznie na najwyższym poziomie sytuującą się jakością walki ze złem poprzez sztukę.

E-Teatr.pl, Anita Nowak, Ciechowski i Kościelniak zachwycili publiczność

Proponujemy również

{title}
10-06-2024

Sprzedaż biletów w przerwie sezonowej

Kasa biletowa Opery Nova czynna do 28.06.2024 r.W lipcu przerwa urlopowa – kasa nieczynna.Od 1 do 14 sierpnia br. bilety na spektakle Opery Nova będzie można nabyć w kasie od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-15.00. Kasa i Biuro Obsługi Widza 15-18 sierpnia nieczynne.

{title}
30-05-2024

Sprzedaż biletów na październikowe i listopadowe spektakle

W kasie stacjonarnej Opery Nova oraz online [TUTAJ] można nabyć bilety na październikowe spektakle, a już od 17 czerwca godz. 8.30 rozpoczniemy sprzedaż na tytuły z listopadowego repertuaru. Jesienią także dwie premiery nowego sezonu, na które bilety będą dostępne w późniejszym terminie. Tymczasem prezentujemy oficjalne afisze na październik i listopad 2024, zapraszając do Opery Nova!

{title}
27-05-2024

„Wesoła wdówka” na finał sezonu artystycznego

Bieżący 67. sezon artystyczny w Operze Nova zakończą trzy wieczory (22, 23 i 24 VI) z „Wesołą wdówką” Franza Lehára, czyli najnowszy operetkowy hit w repertuarze bydgoskiej sceny. 

{title}
21-05-2024

Trzy dekady Małgorzaty Greli na scenie Opery Nova

- Każda rola to wyzwanie. Miałam szczęście do bardzo wielu udanych realizacji i wspaniałych realizatorów, dzięki którym tak spójnie udawało mi się wykreować ciekawe postaci. Te 30 lat pracy było pracowite i owocne w doznania zarówno pozytywne, jak i negatywne, ale to tak naprawdę buduje w nas osobowość artystyczną - mówi solistka Opery Nova Małgorzata Grela, której jubileusz pracy artystycznej uczciliśmy 25 maja spektaklem „Falstaff”.