TURANDOT Giacomo Puccini

TURANDOT Giacomo Puccini

TURANDOT Giacomo Puccini

TURANDOT:
nieukończona opera w trzech aktach
Kompozytor:
Giacomo Puccini
Libretto:
Giuseppe Adami i Renato Simoni na podstawie sztuki Turandot Carla Gozziego. Libretto w języku włoskim z tłumaczeniem (napisy) na język polski.
Data premiery:
20 listopada 2020 r.
Spektakl podczas XXX BFO:
27 IV 2024 r., godz. 19
Czas trwania:
150 minut
Wykonawcy:
Soliści, chór i balet Lwowskiej Opery Narodowej; Chór dziecięcy Państwowego Zespołu Szkół Muzycznych im. Artura Rubinsteina w Bydgoszczy - przygotowanie chóru: Agnieszka Sowa.

Realizatorzy

Reżyser :
Michał Znaniecki (Polska)
Dyrygent sceniczny:
Iwan Czeredniczenko
Dyrygent:
Mychajło Dutchak
Chórmistrz - producent:
Vadym Yatsenko
Chórmistrz:
Iryna Koval
Scenografia:
Luigi Scoglio (Włochy)
Konsultant scenografa:
Tadei Ryndzak
Choreografia:
Diana Theocharidis (Argentyna)
Projektantka kostiumów:
Małgorzata Słoniowska (Polska)
Reżyser świateł:
Dariusz Albrycht (Polska)
Asystenci choreografki:
Stratos Mpapagianakis (Grecja), Ihor Khramov, Kostantinos Kafandaris (Grecja)
Asystentka kostiumografki:
Zhanna Maletska

Obsada

Turandot:
Kateryna Mykolayko
Timur, zdetronizowany król Tatarów:
Taras Berezhanskyi
Kalaf, jego syn, nieznany książę:
Oleksandr Cherevyk
Liù, niewolnica:
Olesya Bubela
Ping:
Petro Radeyko
Pang:
Vitaly Rozdaigora
Pong:
Oleg Sadetskyi
Mandaryn:
Yuriy Shevchuk
Cesarz Altoum:
Yuriy Getsko

Opis

Goście ze Lwowa na XXX Bydgoski Festiwal Operowy przywiozą dzieło Giacomo Pucciniego „Turandot”, którego efektowna inscenizacja powstawała w wyjątkowych okolicznościach. Na naszej festiwalowej scenie lwowska „Turandot” 27 IV 2024 r.

„Turandot” G. Pucciniego Lwowskiej Opery Narodowej Fot. Rusłan Łytwyn


„Turandot” G. Pucciniego w inscenizacji Lwowskiej Opery Narodowej przenosi widzów do czasów starożytnych Chin, kiedy budowano Wielki Mur Chiński i powstawała legendarna armia terakotowa, jaka miała chronić imperium w świecie rzeczywistym, jak i zaświatach. W spektaklu ponad setka skamieniałych postaci armii terakotowej ucieleśnia naocznych świadków, w których współczucie budzi dopiero tragedia w finale opery.


Zimna i nie do zdobycia, o nieziemskiej urodzie, chińska księżniczka Turandot poślubi tego, który odgadnie jej trzy zagadki. Jak dotąd nikomu się to nie udało: oczekiwano, że dziesiątki książąt zostaną stracone, gdy tylko wzejdzie blady księżyc.

W tłumie przed pałacem cesarskim pojawia się książę tatarski Kalaf. Właśnie odnalazł swojego ojca, zdetronizowanego króla Tatarów, którego przez cały czas na wygnaniu wspierała wierna niewolnica Liu. Książę raz posłał Liu krótki uśmiech i od tego czasu dziewczyna kocha go czule…

Przeszłość, rodzina i oddanie – wszystko to jednak blaknie przed urzekającym pięknem Turandot. Książę jest zaślepiony pragnieniem miłości. Czy uda mu się odgadnąć zagadkę Turandot i dlaczego zwycięstwo zamieni się w horror, który rozwieje złudzenia namiętności? Tego dowiecie się Państwo w efektownej inscenizacji opery „Turandot” G. Pucciniego Lwowskiej Opery Narodowej, której artyści gościć będą w Bydgoszczy podczas XXX BFO.

„Turandot” G. Pucciniego Lwowskiej Opery Narodowej Fot. Rusłan Łytwyn


Po ostatnią z oper Pucciniego postanowiono sięgnąć we Lwowie (i to po raz pierwszy!), by uczcić 120-lecie Lwowskiej Opery Narodowej

Jubileusz w 2020 roku zbiegł się jednak z pandemią i związanymi z nią restrykcjami. Dlatego praca nad produkcją odbywała się zdalnie, łącząc w trybie online realizatorów z: Polski na czele z reżyserem Michałem Znanieckim (wg projektów Małgorzaty Słoniowskiej uszyto ponad 186 kostiumów, reżyserią świateł zajął się Dariusz Albrycht), Grecji (choreografię przygotowała Diana Theocharidis), Włoch (barwna scenografia autorstwa Luigi Scoglio) oraz Ukrainy (dyrygent-producent Iwan Czeredniczenko). 

Nie lada wyzwaniem było zgrać całość z zespołami solistów, chórem i baletem Narodowej Opery we Lwowie, komunikując się poprzez internetowe łącza. Sztuka ta jednak udała się, co potwierdziła publiczność, oglądająca nie zdalnie lecz na żywo spektakle przedpremierowe, jak i premierowe: 20 XI oraz 26 i 27 XI 2020 r.

„Turandot” G. Pucciniego Lwowskiej Opery Narodowej Fot. Rusłan Łytwyn

Galeria zdjęć

Najbliższe spektakle

Brak spektakli w najbliższej przyszłości


Śledź nasze social media

Recenzje

Od pierwszych chwil widoczny jest rozmach przedstawienia, które wyreżyserował w trudnym czasie pandemii Michał Znaniecki.

Wrażenie na widzach robi potężna muzyka Pucciniego wykonywana przez Orkiestrę Opery Lwowskiej, głosy solistów i chóru a także imponujące kostiumy autorstwa Małgorzaty Słoniowskiej.

Tytułowa Turandot to okrutna chińska księżniczka, która kandydatom do swojej ręki zadaje trzy zagadki. Jeśli prawidłowo ich nie rozwiążą giną, a mandaryni bawią się ich ściętymi głowami. Śpiewająca Turandot Kateryna Mykolayko zachwyciła skalą swojego głosu i prawdziwie królewskim kostiumem.

 
- Turandot nie bez powodu jest zimna jak lód. Pamięta historię swojej poprzedniczki, pramatki rodu, która została porwana przez cudzoziemca i skrzywdzona. Turandot boi się powtórki tego losu. W niej jest strach, dlatego tak się zachowuje- mówi Kateryna Mykolayko, sopran, odtwórczyni roli Turandot.

 

Wielu widzów oglądając „Turandot” czeka na najsłynniejszą arię tenorową jaką jest „Nessun dorma” („Niechaj nikt nie śpi tej nocy”) śpiewaną przez Kalafa - przybysza, któremu udało się rozwiązać wszystkie 3 zagadki. Dla wykonującego tę partię Oleksandra Cherevyka w obecnej sytuacji wojny te słowa nabierają dodatkowego znaczenia.

- Wczoraj u nas znów był atak rosyjski. „Nessum dorma” była więc w Ukrainie. Nikt nie spał. Jak widać sztuka łączy się z życiem. Tej roli zresztą uczyłem się też w czasie wojny, więc partia Kalafa, ma dla mnie podwójne znaczenie - podkreśla Oleksandr Cherevyk, tenor, odtwórca roli Kalafa.

Lwowska inscenizacja „Turandot” miała bydgoski akcent w postaci Chóru Dziecięcego Państwowego Zespołu Szkół Muzycznych w Bydgoszczy. Dzieci przygotowane przez Agnieszkę Sowę po raz pierwszy wystąpiły na scenie Opery Nova.

- Dzisiaj jeszcze doszły zadania aktorskie i sobie znakomicie poradziły. Są przeszczęśliwe, wzruszone i chyba teraz nie wyobrażają sobie życia bez sceny - wskazuje Agnieszka Sowa, dyrygentka.

TVP3 Bydgoszcz, Urszula Guźlecka, 100-letnie dzieło Pucciniego na Bydgoskim Festiwalu Operowym. W wykonaniu artystów ze Lwowa

Po kostiumach zaprojektowanych przez Małgorzatę Słoniowską – w sumie powstało ich około 250 – widać, że lwowski teatr operowy jeszcze przed wojną, w 2020 roku nie pożałował hrywien na inscenizację ostatniego dzieła Pucciniego. Było to zapewne związane z jubileuszem, który uświetniła premiera „Turandot” – 120-lecia Lwowskiej Narodowej Opery. Wokalnie i aktorsko natomiast szczególnie mogą się podobać Olesya Bubela w roli niewolnicy Liu i tercet Pig, Pang, Pong (Petro Radeyko, Vitaly Rozdaigora i Oleg Sadetskyi), czyli Stańczycy na dworze chińskiego cesarza.

 Michał Znaniecki to artystyczny obieżyświat. Fakt te wpłynął także na inny głośny aspekt lwowskiego wystawienie „Turandot”. Spektakl miał mieć premierę 20 listopada 2020 roku. Przygotowania zaplanowano więc na okres, w którym nadeszła najgroźniejsza fala pandemii koronawirusa. Lockdown uziemił Znanieckiego w Salonikach, gdzie akurat pracował. Pandemiczne obostrzenia dotknęły też włoskiego scenografa Luigiego Scoglia, argentyńską choreografkę Dianę Theocharidis i polskiego reżysera świateł Dariusza Albrychta. Przygotowań do premiery jednak nie zawieszono. Kontakt pomiędzy ukraińskimi aktorami i międzynarodową grupą realizatorów odbywał się zdalnie i był to jeden z pierwszych spektakli w dziejach opery przygotowany w ten sposób. Tym trudniejszy, że spektakl jest olbrzymi – w niektórych fragmentach na bydgoskiej scenie obserwowaliśmy blisko setkę wykonawców – solistów, tancerzy, statystów i chórzystów (w tym małych śpiewaków z Chóru Dziecięcego Państwowego Zespołu Szkół Muzycznych w Bydgoszczy).

A skoro już o „Turandot” w Bydgoszczy mowa, warto przypomnieć, że operę Pucciniego w 1996 roku wystawił też zespół Opery Nova. Kierownikiem artystycznym tamtego przedstawienia był Maciej Figas, zaś partię Liu m.in. śpiewała Małgorzata Grela - oboje do dziś związani z bydgoską operą. Premiera w kwietniu 1996 roku uświetniła 650-lecie nadania Bydgoszczy praw miejskich.

Express Bydgoski, Jarosław Reszka, XXX Bydgoski Festiwal Operowy. Pandemiczny „Turandot” w fantastycznej oprawie

Opera Lwowska wystawiła 27 kwietnia, podczas XXX Bydgoskiego Festiwalu Operowego na scenie Opery Novej, spektakl operowy Giacoma Pucciniego „Turandot" w reż. Michała Znanieckiego. Giuseppe Adami i Renato Simoni napisali libretto, które przenosi nas do czasów starożytnych Chin i perypetii okrutnej księżniczki Turandot. Wydawać by się mogło, że odległa historia niewiele ma wspólnego ze współczesnością. Ale to nieprawda. 

- Babcia Turandot zginęła z rąk żołnierza sąsiedniego kraju i księżniczka postanawia się zemścić. To dziś aktualny tekst, jak spojrzymy na sytuację na Ukrainie - mówi „Codziennej" Kateryna Mykolayko, solistka występująca w roli Turandot.
 
Rozmawialiśmy też z Oleksandrem Cherevykiem wcielającym się w Kalafa, który walczy o serce księżniczki. Śpiewak wykonuje słynną arię „Nessum dorma", czyli „Niech nikt nie śpi". To również mocne skojarzenie z wojną i nieprzespanymi nocami w czasie rosyjskich ataków. 

- Pamiętam ostatnią noc Bożego Narodzenia... Pierwsza gwiazda jest symbolem, że Bóg się narodził, ale zamiast tej gwiazdy obserwowałem rakietę. Leciała nad moim domem - mówi wzruszony Oleksandr. - Marzymy o tym, by na Ukrainie było tak cicho i bezpiecznie jak w Polsce. Wierzymy, że wkrótce tak się stanie, że wygramy. Musimy występować w naszym kraju, bo muzyka pomaga przetrwać wojnę nam wszystkim - i artystom, i naszym rodakom - wyznaje solista.

Gazeta Polska Codziennie, Sylwia Krasnodębska, Opera Kontra Wojna. Nie możemy przestać grać, nawet jak nad głowami latają bomb

Wiadomo powszechnie, że opera Pucciniego ma trzy zakończenia. (...) Kolejna odsłona Bydgoskiego Festiwalu Operowego (27.04.2024) ukazała wersję czwartą, zadziwiającą, w której finale ginie nie tylko Liù ale i Turandot, zasztyletowana w akcie zemsty natychmiast po śmierci Liù. Nie kryłam zadziwienia, gdyż oczekiwałam finałowego miłosnego wyznania złowrogiej księżniczki, miłosnego triumfu wspartego potężnym tutti, natomiast gdy tylko na scenie znalazły się zwłoki dwóch kobiet, zgodnie z wizją reżysera Michała Znanieckiego, kurtyna opadła i spektakl gwałtownie zakończył się. Chyba nie tylko ja czułam zawód. Skonfundowana była znaczna część widowni…Ale to rozczarowanie miało – jak sądzę – także inne przyczyny.

Bezdyskusyjnie broni się zawsze, pod warunkiem dobrego wykonania, dramatyczna muzyka Pucciniego. Z takim wykonaniem mieliśmy do czynienia tego wieczoru – sprawną orkiestrę Lwowskiej Opery Narodowej poprowadził prężnie Mychajło Dutchak. Bardzo dobrze przygotowany był także chór (chórmistrzowie: Vadym Yatsenko i Iryna Koval) uzupełniony dziećmi z chóru bydgoskiej szkoły muzycznej (przygotowanie: Agnieszka Sowa), jednakże umiejscowienie artystów w głębi sceny powodowało, że brzmiał, szczególnie w momentach kulminacyjnych, zdecydowanie zbyt skromnie. Ciekawa, choć nie do końca perfekcyjnie zestrojona, była choreograficzna scena egzekucji perskiego księcia (choreografia - Diana Theocharidis), który przystępując do wyzwania księżniczki nie udzielił poprawnych odpowiedzi na zadane pytania.

Spośród solistów na najwyższe uznanie zasłużyli Kateryna Mykolayko (księżniczka Turandot), Taras Berezhanskyi (król Timur), Olesya Bubela (niewolnica Liù) oraz trzech chińskich ministrów Petro Radeyko (Ping), Vitaly Rozdaigora (Pang) i Oleg Sadetskyi (Pong). Najsłynniejsza aria tej opery – Nessun dorma (Kalaf – Oleksandr Cherevyk) wybrzmiała w zasadzie bez echa… i stąd, być może, oczekiwanie na patetyczny, majestatyczny finał, w którym z mocą dźwięczałyby słowa „Niech nikt nie śpi”, a którego ostatecznie nie doczekaliśmy się …

Było za to barwnie i efektownie, atmosferę chińskiego pałacu cesarskiego podkreślały nie tylko muzyczne cytaty, skala pentatoniczna wprowadzona w tkankę dzieła, orkiestra dobarwiona kojarzonymi z muzyką wschodu gongami, ksylofonami i dzwonkami, ale też bogate kostiumy i wkomponowani w przestrzeń sceny żołnierze terakotowej armii (scenografia – Luigi Scoglio, kostiumy – Małgorzata Słoniowska, reżyser świateł - Dariusz Albrycht). Niestety, boczne elementy scenografii ograniczały zarówno przestrzeń sceniczną, jak i widoczność – nie wszystko, co rozgrywało się na scenie było widoczne.

E-Teatr.pl, Barbara Mielcarek-Krzyżanowska, Czy ta śmierć była konieczna?

Spektakl, który obejrzeliśmy na XXX BFO, z zespołem Lwowskiego Narodowego Teatru Opery im. Salomei Kruszelnickiej,  w roku 2020, podczas pandemii zdalnie przygotował polski reżyser Michał Znaniecki. Fantastycznie zakomponował przebieg akcji, sytuacje sceniczne, idealnie dostrajając zdarzenia do wymogów muzyki; w całość jeszcze wmontowując do akcji na ostatnich już próbach bydgoski chór „Rubinki” prowadzony przy Zespole Szkół Muzycznych w Bydgoszczy przez Agnieszkę Sowę. Do ostatecznego efektu ruchowego przyczyniła się argentyńska choreografka Diana Theocharidis.

Orkiestrę, w której dominowały instrumenty dęte i perkusyjne ukraiński dyrygent Ivan Cherednichenko prowadził z niezwykłym wyczuciem, zachowując stosowną równowagę pomiędzy liryzmem i patosem, umiejętnie przydając brzmieniu całości dalekowschodniego klimatu. Przejmująco w najtragiczniejszych momentach brzmiał profesjonalny chór lwowskiej opery przygotowany przez Vadyma Yatsenko; co zwłaszcza dawało się zaważyć w pieśni „Nessun dorma” stanowiącej jakby tło do arii Kalafa pod koniec III aktu, kiedy całe miasto jest namawiane do czuwania, bo od tej nocy zależy los całego kraju.

W spektaklu zachwycały dwa głosy. Niespotykanie piękny i silny, momentami wibrujący w najwyższych rejestrach, a momentami ogromną siłą rozdzierający wręcz powietrze sopran Kateryny Mykolayko, śpiewającej arie  księżniczki Turandot. Cały pierwszy akt publiczność  czeka na jej wejście, by dopiero po przerwie usłyszeć słynną arię „In questa Reggia”, którą chwilami śpiewa razem z wcielającym się w postać Kalafa  Oleksandrem Cherevykiem (tenor),  a z której dowiadujemy się,  co jest przyczyną jej niechęci do małżeństwa. I druga wspaniała aria w jej wykonaniu „Straniero ascolta” , w której zadaje Kalafowi owe trzy pytania, na które ma nadzieję i od niego nie usłyszeć odpowiedzi.
 
Drugim wspaniałym głosem był wybitnej urody przepastny a jednocześnie dźwięczny i ciepły bas  Tarasa Berezhanskyiego wcielającego się w postać Timura, zdetronizowanego króla Tatarów, ojca Liu.

Spektakl olśniewał przepychem ciepłych barw i złota, z których skomponowana została oprawa plastyczna Luigiego Scoglio i kostiumy Małgorzaty Słoniowskiej. Wszystko oczywiście w klasycznym chińskim stylu, ubogacone elementami symbolizującymi historyczne wydarzenia świata Dalekiego Wschodu. Urody i znaczeń przydawały całości światła Dariusza Albrychta i  Oleksandra Mesentseva, humoru zaś poruszające się w zabawnych układach choreograficznych, przypominające clownów postaci ministrów cesarskich Ping (Petro Radeyko), Pang (Vitaly Rozdaigora) i Ponga (Oleg Sadetskyi).

E-Teatr.pl, Anita Nowak, Sopran Kateryny Mykolayko oczarował publiczność

Proponujemy również

{title}
10-06-2024

Sprzedaż biletów w przerwie sezonowej

Kasa biletowa Opery Nova czynna do 28.06.2024 r.W lipcu przerwa urlopowa – kasa nieczynna.Od 1 do 14 sierpnia br. bilety na spektakle Opery Nova będzie można nabyć w kasie od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-15.00. Kasa i Biuro Obsługi Widza 15-18 sierpnia nieczynne.

{title}
30-05-2024

Sprzedaż biletów na październikowe i listopadowe spektakle

W kasie stacjonarnej Opery Nova oraz online [TUTAJ] można nabyć bilety na październikowe spektakle, a już od 17 czerwca godz. 8.30 rozpoczniemy sprzedaż na tytuły z listopadowego repertuaru. Jesienią także dwie premiery nowego sezonu, na które bilety będą dostępne w późniejszym terminie. Tymczasem prezentujemy oficjalne afisze na październik i listopad 2024, zapraszając do Opery Nova!

{title}
27-05-2024

„Wesoła wdówka” na finał sezonu artystycznego

Bieżący 67. sezon artystyczny w Operze Nova zakończą trzy wieczory (22, 23 i 24 VI) z „Wesołą wdówką” Franza Lehára, czyli najnowszy operetkowy hit w repertuarze bydgoskiej sceny. 

{title}
21-05-2024

Trzy dekady Małgorzaty Greli na scenie Opery Nova

- Każda rola to wyzwanie. Miałam szczęście do bardzo wielu udanych realizacji i wspaniałych realizatorów, dzięki którym tak spójnie udawało mi się wykreować ciekawe postaci. Te 30 lat pracy było pracowite i owocne w doznania zarówno pozytywne, jak i negatywne, ale to tak naprawdę buduje w nas osobowość artystyczną - mówi solistka Opery Nova Małgorzata Grela, której jubileusz pracy artystycznej uczciliśmy 25 maja spektaklem „Falstaff”.